Błyskawiczny deser, na zimne wieczory, apetyt na słodko-kwaśne, lub niespodziewanych gości.
W sezonie zimowym doskonale sprawdzają się mrożone owoce. Dodatkowo, można podać z kulką lodów waniliowych lub/i bitą śmietaną.
Crumble, to podobno wynalazek brytyjski, czyli owoce pieczone pod kruszonką.
Składniki na 4 porcje:
250 g owoców leśnych (mogą być mrożone)
2 łyżeczki cukru (u mnie trzcinowy)
kruszonka migdałowa:
2 pełne łyżki miękkiego masła
3-4 łyżki mielonych migdałów
ok.4 łyżki cukru
2-3 łyżki mąki
Przygotowanie:
piekarnik nagrzać do 200 stopni C.
Ceramiczne miseczki wypełnić owocami wymieszanymi z cukrem. Można oczywiście z cukru zrezygnować, w zależności od kwaśności użytych owoców.
Zagnieść kruszonkę ze wszystkich składników. Uwaga, robię ją zawsze na oko, więc w razie potrzeby dodać cukier lub mąkę, do uzyskania odpowiedniej kruchej konsystencji.
Posypać kruszonką owoce i zapiekać do zrumienienia kruszonki. Ok. 15 min.
* można użyć dowolnej foremki do pieczenia, np. na tartę. Wygodne są małe foremki ceramiczne wielkości porcji deseru.
Smacznego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 stycznia 2011
piątek, 11 czerwca 2010
Kwitnący tort malinowo-cytrynowy
lekki torcik z bitą śmietaną
upiekłam go jakiś czas temu, szybko zjedliśmy :)
mojej mamie bardzo smakował ;))
i mi na wspomnienie ślinka cieknie...
Wykonanie:
upiekłam go jakiś czas temu, szybko zjedliśmy :)
mojej mamie bardzo smakował ;))
i mi na wspomnienie ślinka cieknie...
Wykonanie:
- upiec biały biszkopt według tego przepisu (kliknij napis)
- ostudzony biszkopt przekroić na 3 blaty, każdy nasączyć (woda wymieszana z sokiem z cytryny i łyżką cukru)
- ułożyć pierwszy blat biszkoptu i posmarować konfiturą malinową (ew. truskawkową)
- przykryć drugim blatem biszkoptu
- drugie przełożenie: bita śmietana z sokiem z cytryny (250 ml kremówki ubite na sztywno + 2 łyżki cukru pudru + na koniec wmieszać sok z całej cytryny); jeżeli tort ma przetrwać dłużej, dodać 2 listki żelatyny
- przykryć ostatnim biszkoptem i całość posmarować bitą śmietaną (250 ml kremówki + 3 łyżki cukru pudru), część jest zabarwiona na zielono -dekoracja wykonana szprycą/rękawem
- kwiatuszki powycinać z marcepanu, nałożyć krótko przed podaniem, gdyż śmietana może rozpuścić lekko marcepan
- na wierzch ułożyć świeże maliny i uczta gotowa!
piątek, 21 maja 2010
Panna cotta waniliowa z gorącymi malinami
finezja smaku!
doskonały deser z północnych Włoch z mleka, śmietanki i prawdziwej wanilii!
Rozpływający się w ustach, mmmm...
Polecam
Składniki na 4 duże porcje:
250 ml śmietanki 30-36%
250 ml pełnego mleka
5 łyżek cukru trzcinowego pachnącego wanilią (lub innego)
5 listków żelatyny*
1/2 laski wanilii
sos malinowy: 150 g malin (świeże lub mrożone), 2 łyżki cukru trzcinowego, łyżka soku z cytryny
Przygotowanie:
Do garnuszka wlać mleko i śmietankę, laskę wanilii rozciąć wzdłuż, wyskrobać ziarenka i razem wrzucić do mleka. Podgrzewać kilka-naście minut na małym ogniu, pomału, dodając cukier. Nie gotować!
Ma być bardzo gorące ale nie zagotowane.
Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie, odcisnąć i dodać do gorącego mleka. Zamieszać do rozpuszczenia żelatyny. Jeżeli używacie żelatyny w proszku, rozpuścić żelatynę osobno w odrobinie gorącego mleka i dodać.
Aby panna cotta nabrała smaku i aromatu mocno waniliowego, pozwólcie jej pomału stygnąć w temperaturze pokojowej. Zanim zacznie się ścinać (gęstnieć) przelać do foremek i wyjąć laskę wanilii. Ziarenka wanilii dodadzą deserowi atrakcyjności.
Całkowicie zimne wstawić do lodówki i schłodzić minimum 2 godziny.
Przed podaniem przygotować malinowy sos. Wrzucić maliny do rądelka, cukier i sok z cytryny. Kilka malin zostawić do dekoracji. Całość zagrzać krótko i na dużym ogniu, można delikatnie zamieszać.
Podawać panna cotta z sosem malinowym, malinami i listkiem mięty.
Pycha!
*jeżeli nie macie dostępu do żelatyny w płatkach, to użyć sproszkowanej, około 20% mniej niż, zgodnie z opakowaniem, jest na 0,5 litra płynu.
* jeżeli za szybko ostudzicie panna cotta, może się rozwarstwić.
środa, 10 lutego 2010
Tort - owoce leśne otulone białą czekoladą
mmmm.....
przepyszny! idealny!
lekki tort, delikatna słodycz z kwaskowatymi owocami leśnymi
całość otulona białą czekoladą
jeden z tych co ciężko mu się oprzeć...
Pomysł przyszedł mi do głowy z jakiegoś filmu, w którym podano tak wyglądający tort w restauracji francuskiej, co bardzo mi się spodobało :)
Wyobraźnia dodała smaki, połączyła całość z doświadczeniem w kuchni, zabawą z czekoladą i... voila!
Składniki na biszkopt:
5 jaj
100 g mąki pszennej
40 g mąki ziemniaczanej
150 g cukru
1 łyżka soku z cytryny
szczypta soli
cukier waniliowy
poza tym:
250-300 g owoców leśnych (mogą być mrożone)
słoiczek konfitury malinowej, lub innej niskosłodzonej, kwaskowatej
250 ml śmietany kremówki
2 listki żelatyny
2-3 łyżki serka mascarpone
½ opakowania galaretki truskawkowej
100 białej czekolady dobrej jakości
2 łyżki cukru pudru
1 cukier waniliowy lub świeża wanilia
do nasączenia: sok z pomarańczy i cytryny z odrobiną wody i cukru trzcinowego
Przygotowanie:
Biszkopt. Piekarnik nagrzać do 170˚C. Ciasto szybko się przygotowuje i zawsze wychodzi.
Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Powoli dodać cukier z wanilią oraz świeży sok z cytryny. Nie przerywając miksowania dodać po jednym żółtku i na koniec obie mąki (jednym ruchem). Krótko miksować dla połączenia składników! Ciasto wylać do formy. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Nie smarować boków formy, tylko na dno pergamin.
Piec 30-40 min. Wyjąć z piekarnika i odwrócone do góry dnem (w formie) rzucić (po prostu upuszczając z wysokości 60 cm) na podłogę! Dzięki temu nie będzie opadał. Lepiej wybrać odporną na taką agresję podłogę i wyłożyć czystą ściereczką
Ostudzić w formie. Wyjąć i przekroić na 3 warstwy.
Wykonanie tortu, jest bardzo proste, a wynik pyszny, lekka słodycz.
Najpierw zagotować galaretkę i lekko ostudzić. Jeżeli używasz mrożonych owoców, galaretka powinna być płynna.
Krem: ubić śmietanę z cukrem, cukrem waniliowym, na koniec dodać 2 listki rozpuszczonej żelatyny, krótko wymieszać.
Ułożyć krążek biszkoptu na paterze, lekko nasączyć sokiem pomarańczowym z cytryną (dokładnie, to przygotowuję ½ filiżanki mieszanki z soku z ½ pomarańczy + trochę soku z cytryny, łyżeczka cukru i trochę wody) .
Pierwszą warstwę posmarować konfiturą (2 łyżki odłożyć na boki).
Przykryć drugim krążkiem, również lekko nasączyć, posmarować kremem z bitej śmietany, przykryć ostatnim krążkiem.
Na wierzchu, posmarować tort 3 łyżkami serka marcarpone (bez dodatków!)
Tort przestudzić w lodówce.
Wykończenie:
Boki tortu delikatnie pomalować ciepłą konfiturą przy użyciu pędzelka. Dosłownie na przyklejenie czekolady.
Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Przygotować paski z celofanu - sztywnej folii (na wysokość tortu i długość obwodu).
Pasek folii posmarować płynną czekoladą i owinąć (czekoladową stroną do tortu) delikatnie tort. Wychodzi to bardzo łatwo.
Czekoladę rozsmarowałam łyżeczką na foli i przykleiłam do tortu. Świetnie się trzyma, najlepiej na zimnym torcie.
Na wierzchu ułożyć owoce zamoczone w galaretce. Owoce mrożone długo trzymają formę gdy są lekko otulone galaretką. Nie rozmrażać, po prostu wsypać do płynnej galaretki i łyżką nakładać na tort.
Całość do lodówki i po mocnym przestudzeniu zdjąć delikatnie folię. Praktycznie sama folia odchodzi idealnie. PYCHA!!! I bardzo efektowny
przepyszny! idealny!
lekki tort, delikatna słodycz z kwaskowatymi owocami leśnymi
całość otulona białą czekoladą
jeden z tych co ciężko mu się oprzeć...
Pomysł przyszedł mi do głowy z jakiegoś filmu, w którym podano tak wyglądający tort w restauracji francuskiej, co bardzo mi się spodobało :)
Wyobraźnia dodała smaki, połączyła całość z doświadczeniem w kuchni, zabawą z czekoladą i... voila!
Składniki na biszkopt:
5 jaj
100 g mąki pszennej
40 g mąki ziemniaczanej
150 g cukru
1 łyżka soku z cytryny
szczypta soli
cukier waniliowy
poza tym:
250-300 g owoców leśnych (mogą być mrożone)
słoiczek konfitury malinowej, lub innej niskosłodzonej, kwaskowatej
250 ml śmietany kremówki
2 listki żelatyny
2-3 łyżki serka mascarpone
½ opakowania galaretki truskawkowej
100 białej czekolady dobrej jakości
2 łyżki cukru pudru
1 cukier waniliowy lub świeża wanilia
do nasączenia: sok z pomarańczy i cytryny z odrobiną wody i cukru trzcinowego
Przygotowanie:
Biszkopt. Piekarnik nagrzać do 170˚C. Ciasto szybko się przygotowuje i zawsze wychodzi.
Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Powoli dodać cukier z wanilią oraz świeży sok z cytryny. Nie przerywając miksowania dodać po jednym żółtku i na koniec obie mąki (jednym ruchem). Krótko miksować dla połączenia składników! Ciasto wylać do formy. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Nie smarować boków formy, tylko na dno pergamin.
Piec 30-40 min. Wyjąć z piekarnika i odwrócone do góry dnem (w formie) rzucić (po prostu upuszczając z wysokości 60 cm) na podłogę! Dzięki temu nie będzie opadał. Lepiej wybrać odporną na taką agresję podłogę i wyłożyć czystą ściereczką
Ostudzić w formie. Wyjąć i przekroić na 3 warstwy.
Wykonanie tortu, jest bardzo proste, a wynik pyszny, lekka słodycz.
Najpierw zagotować galaretkę i lekko ostudzić. Jeżeli używasz mrożonych owoców, galaretka powinna być płynna.
Krem: ubić śmietanę z cukrem, cukrem waniliowym, na koniec dodać 2 listki rozpuszczonej żelatyny, krótko wymieszać.
Ułożyć krążek biszkoptu na paterze, lekko nasączyć sokiem pomarańczowym z cytryną (dokładnie, to przygotowuję ½ filiżanki mieszanki z soku z ½ pomarańczy + trochę soku z cytryny, łyżeczka cukru i trochę wody) .
Pierwszą warstwę posmarować konfiturą (2 łyżki odłożyć na boki).
Przykryć drugim krążkiem, również lekko nasączyć, posmarować kremem z bitej śmietany, przykryć ostatnim krążkiem.
Na wierzchu, posmarować tort 3 łyżkami serka marcarpone (bez dodatków!)
Tort przestudzić w lodówce.
Wykończenie:
Boki tortu delikatnie pomalować ciepłą konfiturą przy użyciu pędzelka. Dosłownie na przyklejenie czekolady.
Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Przygotować paski z celofanu - sztywnej folii (na wysokość tortu i długość obwodu).
Pasek folii posmarować płynną czekoladą i owinąć (czekoladową stroną do tortu) delikatnie tort. Wychodzi to bardzo łatwo.
Czekoladę rozsmarowałam łyżeczką na foli i przykleiłam do tortu. Świetnie się trzyma, najlepiej na zimnym torcie.
Na wierzchu ułożyć owoce zamoczone w galaretce. Owoce mrożone długo trzymają formę gdy są lekko otulone galaretką. Nie rozmrażać, po prostu wsypać do płynnej galaretki i łyżką nakładać na tort.
Całość do lodówki i po mocnym przestudzeniu zdjąć delikatnie folię. Praktycznie sama folia odchodzi idealnie. PYCHA!!! I bardzo efektowny
wtorek, 19 stycznia 2010
Malinowa rozkosz
Pycha! Przyjemność zmysłów z każdym kęsem!
Puszystość bez proszku do pieczenia! Opcjonalnie bez żelatyny!
Składniki na ciasto:
3 jajka
60 g mąki pszennej
25 g mąki ziemniaczanej
90 g cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
Krem:
250 ml śmietany kremówki
250 ml serka mascarpone
4 łyżki cukru
4 łyżki cukru
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1/2 łyżeczki aromatu naturalnego z pomarańczy (otarta skórka)
1 listek żelatyny
Poza tym:
150-200 g malin (świeżych lub mrożonych)
½ op. galaretki malinowej (lub truskawkowej)
Przygotowanie:
Oddzielić żółtka od białek. W misce ubić białka na sztywną pianę pod koniec dodając cukier i sok z cytryny. Do piany dodać obie mąki i krótko zmiksować do połączenia składników. Ciasto wylać do prostokątnej formy o rozmiarze: 22x30cm. Boków formy nie smarować! Wstawić do ciepłego piekarnika i piec 15-20 min w temperaturze 160-170˚C.
Po upieczeniu wyjąć i rzucić, odwrócone do góry dnem, na podłogę z wysokości 50-60 cm. Dobrze jest wybrać odporną na takie zdarzenia podłogę i ułożyć w miejscu zbrodni ściereczkę, lub ręcznik ;) Biszkopt ostudzić w formie.
Przygotowanie kremu:
Ubić śmietanę z cukrem na półsztywno. Dodać sok z cytryny, aromat pomarańczowy i serek mascarpone, krótko miksować. Jeżeli ciasto nie będzie pochłonięte tego samego dnia, dobrze jest dodać na tym etapie 1 listek rozpuszczonej żelatyny (w niewielkiej ilości wody lub soku), zmiksować krótko.
Wykończenie:
Zimny biszkopt przekroić wzdłuż na 2 prostokąty (11x30), nasączyć sokiem z połówki pomarańczy wymieszanym z odrobiną soku z cytryny, łyżeczką cukru trzcinowego i odrobiną wody.
Przygotować galaretkę (250 ml wody + pół opakowania galaretki), ostudzić.
Układać warstwami: biszkopt, połowa kremu, biszkopt, ozdobić drugą częścią kremu robiąc ramkę dla galaretki, na wierzch maliny w galaretce*.
Schłodzić 1h w lodówce.
*zamrożone maliny wrzucam do zimnej, płynnej galaretki i mieszam delikatnie. Szybko zastygają, więc prawie natychmiast układam na wierzchu ciasta.
Ciasto jest doskonałe! Ciężko mu się oprzeć!
Opcja bez żelatyny: równie pyszna, jeżeli macie gości wegetarian lub nie mogących spożywać żelatyny z innych powodów
- krem utrzyma się bez żelatyny, pominąć w przygotowaniu
- zamiast galaretki, ułożyć na wierzchu same świeże truskawki lub mrożone maliny (najlepiej na 1-2h przed podaniem)
poniedziałek, 11 stycznia 2010
Malina w mascarpone cream
Puszysty deser o zapachu letniego słońca i smaku kremowego mascarpone z białą czekoladą...
bez żelatyny!
Składniki na 6-8 porcji:
250 g serka mascarpone
250 g jogurtu naturalnego
250 g śmietany kremówki
100 g białej czekolady
250-300 g malin (mrożonych lub świeżych)
Przygotowanie:
Śmietanę ubić na sztywno. W międzyczasie wyskrobać wiórki czekoladowe do dekoracji z ok. 2 pasków (świetnie sprawdza się obieraczka do warzyw ;), resztę czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej.
Do ubitej śmietany dodać jogurt i serek mascarpone, oraz rozpuszczoną (nie gorącą) czekoladę, wszystko krótko wymieszać mikserem do połączenia składników.
Musem wypełnić pucharki lub kieliszki. Posypać połową utartej czekolady. Nałożyć obficie maliny (mrożonych nie rozmrażać! po prostu ułożyć na deserze). Posypać z wierzchu resztą białych wiórków czekoladowych.
Deser wstawić na godzinę do lodówki.
Efektowny, a jednocześnie szybki deser na zimowe popołudnie. Maliny mrożone doskonale się nadają, pięknie się rozmrażają i smakują wyśmienicie.
Smacznego
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


