Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chlebuś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chlebuś. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2011

Bułeczki mini bankietowe

...pomysł na mini bułeczki bankietowe. Takie, które podają jako przystawkę w dobrych restauracjach  w towarzystwie oliwy z ziołami, lub innymi dodatkami, również w ekskluzywnych hotelach jako świeże bułeczki na śniadanie. Najlepiej jeszcze ciepłe.

Przygotowanie:
ciasto na bułki z przepisu "bułka z masłem"

Ciasto można przechowywać, w misce przykrytej folią, w lodówce do 2-3 dni.

Dłonie posmarować oliwą. Formować małe kulki, wielkości orzecha włoskiego.
Można formować z zimnego ciasta jak i ocieplonego do temperatury pokojowej.

Bułeczki można urozmaicić posypkami: mak, słonecznik, pokruszone pestki dyni (zielone), sezam,... po prostu je zanurzając w miseczce z ziarnami, lekko dociskając.

Nie trzeba smarować białkiem, jajkiem, etc.

Układać na blasze z papierem, dać im chwilę podrosnąć. Nie za długo.
I piec w temperaturze 200 stopni do zrumienienia. W zależności od wielkości, od 20-30 minut.

Zgodnie z pomysłami czytelniczek, można wstawiać do zimnego jak i do gorącego piekarnika. Najlepiej z parą (naczynie z wodą na dno).
Studzić na kratce.

Upieczone można zamrażać. Przed podaniem podgrzać (prosto z zamrażalnika) w ciepłym piekarniku, ok. 130 stopni, 10-15 minut
Można rozmrażać, po prostu na blacie, a potem krótko podgrzać to będą pyszne chrupiące.

Polecam jako pomysł na Wielkanocne śniadanie. Przygotujcie wcześniej, zamroźcie, a potem na chwilę do piekarnika i na stół.

piątek, 8 kwietnia 2011

Bułka z masłem

... z dedykacją dla Anity i jej cudnych córeczek! :)

pyszne, pszenne bułeczki. Takie jak z polskiej piekarni, ale bez spulchniaczy.
Miękkie w środku z chrupiącą skórką.
wykonanie: bułka z masłem;
podanie: bułka z masłem...
lub z dowolnymi dodatkami.

Jeżeli chcesz je mieć rano na śniadanie, a nie chcesz wstawać 2 godziny przed rodzinką,
to:
1. upieczone zamroź; następnie, rano, zamrożone wstaw do nagrzanego piekarnika (150 st.) i wyłączonego, i zostaw je tam na jakieś 15 minut.
2. można również ciasto przechowywać w lodówce 2 dni, rano ulepić bułeczki, dać im podrosnąć chwilę i piec

Składniki na około 15-18 bułek:
400 g mąki pszennej (niski typ)
200 g mąki krupczatki
350-370 ml letniego mleka i wody (pół na pół)
35 g świeżych drożdży (lub 1 opakowanie suchych)
1 łyżka soli (pełna)
1 łyżka cukru (płaska)
2 łyżki miękkiego masła

Przygotowanie:
Całość można wyrabiać najzwyklejszym mikserem z uchwytami "śrubami" - do ciast drożdżowych.

Wszystkie suche składniki wymieszać w misce.
- Jeżeli używacie świeżych drożdży, to zrobić dołek w mące, wkruszyć drożdże i zalać ciepłym mlekiem z wodą  i odstawić do spienienia (wyrastania) drożdży.
- Jeżeli drożdże suche, to wymieszać razem z mąką i od razu wyrabiać ciasto.

Pod koniec wyrabiania dodać miękkie masło.
Ciasto powinno być elastyczne jak plastelina, zwarte, ładnie odchodzące od ścianek miski.

Gotowe ciasto przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości.

Pieczenie:
Piekarnik nagrzać do 230 stopni i wstawić na dno naczynie z gorącą wodą dla wytworzenia pary.
Bułeczki formować dłońmi posmarowanymi olejem i układać na blasze z papierem do pieczenia.
Przykryć i odstawić do podrośnięcia (ok.40 minut)
Piec na najniższej półce do zrumienienia, około 25-30 minut. Po pierwszych 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 210 stopni i wyjąć naczynie z wodą.

Upieczone, gorące można spryskać wodą, następnie studzić na kratce.

Smacznego! :)

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Bagietka francuska

W naszym domu zdecydowanie króluje chleb żytni na zakwasie.
Jednakże, są potrawy, które doskonale komponują się, ze świeżą, chrupiącą bagietką.
Po wielu próbach, udało mi sie wypracować taką właśnie bagietkę. 
Jest szybka w przygotowaniu, z chrupiącą skórką i miękka w środku. 
Najważniejsze, to mąka. "Najlżejsza" bagietka wychodzi mi z mąki pszennej, która oznaczona jest u mnie "griffig", typ 480. Niestety, nie dam głowy, jaki jest odpowiednik mąki w Polsce, ale przypuszczam, że jest to mąka krupczatka. Może ktoś z was ma pomysł? Generalnie mąka ma niski typ i jest bardzo sypka, lekka. Z mąk chlebowych lub o wyższym typie uzyskacie pieczywo twardsze, bardziej podobne do chleba.

Składniki na 2 bagietki:
400 g mąki pszennej (griffig 480)
1 opakowanie suchych drożdży (7g)
1/2 łyżki soli
ok. 250 ml letniej wody

Przygotowanie:
W misce połączyć suche składniki. Następnie dodawać letnią wodę wyrabiając ciasto.

Oczywiście, robot kuchenny jest na tym etapie bardzo użyteczny.
Ciasto powinno być zwarte, elastyczne, odchodzić brzegów od miski.

Wyrobione ciasto podzielić na 2 części, uformować bagietki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Można również użyć blachy na bagietki, wówczas będą miały ładniejszy kształt. Ja, takowej nie posiadam, a bagietki ładnie trzymają fason.

Przykryć wilgotną ściereczką i odstawić do wyrośnięcia; podwojenia objętości. W temperaturze pokojowej, około 1 godziny.

Nagrzać piekarnik do 230 stopni, wstawić na dno piekarnika naczynie z gorącą wodą (dla wytworzenia pary).  Bagietki naciąć ostrym nożem wzdłuż.
Piec około 40 minut, lub do uzyskania ładnego złoto-brązowego koloru.
Po około 10 minutach wyjąć naczynie z wodą, aby bagietki się równo wypiekały. U mnie, piekarnik ustawiony: góra-dół, na najniższej półce.
Studzić na kratce.

ps. naprawdę niepodtrzebne jest robienie zaczynu, kolejne i kolejne wyrastanie :)

piątek, 29 października 2010

Chleb żytni wytrawny

 Dojrzały chleb żytni na zakwasie z dodatkiem oliwy z oliwek i melasy.
Zdecydowanie, mój ulubiony. Delikatny w smaku, o bardzo ładnej strukturze ze słodką nutą zapachową.

Chleb różni się w przygotowaniu od żytniego 100%, dodatkami i długością dojrzewania zaczynu. W smaku jest bardziej wytrawny, delikatny, i zdecydowanie bez kwaśnego posmaku.

Składniki:
zakwas żytni
700 g mąka żytnia typ 700
letnia woda
1 pełna łyżka soli
2 pełne łyżki melasy (syrop z buraków lub Golden syrop, albo po prostu miód)
6 łyżek oliwy z oliwek

forma keksowa

Przygotowanie:
Przygotować zaczyn z zakwasu z lodówki (około 4 łyżki). Wymieszać zakwas w dużej misce z mąką żytnią (ok. 300g) i letnią wodą, do uzyskania gęstej papki.
Dokładnie wymieszać i przykryte ściereczką kuchenną odstawić w ciepłe miejsce (normalna temperatura mieszkania).

Po dwóch dniach przygotowujemy chleb.
Odkładamy, do małego słoiczka, kilka łyżek zaczynu na następny chleb i wstawiamy zakręcony do lodówki.
Do zaczynu dodajemy 400-450 g mąki, pełną łyżkę soli. Miksujemy robotem kuchennym (uchwyty do ciasta drożdżowego, na niskich obrotach) dodając stopniowo letnią wodę (około 200 ml) do uzyskania bardzo gęstej konsystencji ciasta. Pod koniec dodajemy melasę i oliwę cały czas miksując. W sumie około 10 min.

Gotowe ciasto przekładamy do formy keksowej. Formę silikonową nie trzeba smarować. Zwykłą blaszkę trzeba mocno posmarować masłem lub wyłożyć pergaminem.
Wyrównać mokrą łyżką, posypać otrębami i odstawić do wyrośnięcia.
Czas wyrastania zależy od temperatury otoczenia i dojrzałości zakwasu. U mnie około 1 godzina.
Ciasto powinno podwoić objętość. Mniej więcej gdy osiągnie poziom lekko ponad brzeg blaszki, nagrzewamy piekarnik do 230-240 stopni.
Pieczemy 50-55 minut, na najniższej półce; po pierwszych 10 minutach przykryte kawałkiem papieru do pieczenia, aby się nie przypaliło.

Po upieczeniu wyjąć z formy, ułożyć na kratce piekarniczej i spryskać lekko wodą.
Studzić, zjadać i delektować się smakiem zdrowego, domowego pieczywa! :)

środa, 26 maja 2010

Chleb jogurtowy żytnio-orkiszowy na zakwasie

Kolejny z serii chlebów na zakwasie!
pyszny chlebek żytni z jogurtem naturalnym



Składniki:
350-400 g zakwasu żytniego - zaczynu
200 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
300 g mąki żytniej
250 ml jogurtu naturalnego bez cukru
1 łyżka soli
ewentualnie kilka łyżek ciepłej wody


Przygotowanie:Wieczorem, dzień przed pieczeniem, wyjąć zakwas z lodówki i przygotować zaczyn (zakwas) do użycia. Wymieszać zakwas z lodówki z mąką i ciepłą wodą w proporcjach mniej więcej 1:1,5 do uzyskania około 350-400 g zaczynu.


Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, minimum na całą noc.


Następnego dnia (jak zakwas dojrzały, to ok. 1,5-2 godziny przed pieczeniem) wyrobić ciasto, wcześniej odłożyć ok.50 g do słoiczka (i do lodówki) na kolejny chleb.


Jogurt wyjąć z lodówki aby osiągnął temperaturę pokojową.


Do miski dodać wszystkie mąki, sól i przygotowany zaczyn (zakwas), jogurt, wyrabiać robotem na niskich obrotach, w razie potrzeby dodając odrobinę ciepłej wody. Wyrabiać około 10 min.


Wyrobione ciasto, przełożyć do formy do wyrastania, zwilżyć z wierzchu (np. spryskiwaczem). Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości. Ten chlebek rośnie trochę wolniej, mój potrzebował 2 godziny, na dojrzałym zakwasie.


Nagrzać piekarnik do 230˚C, piec około 1 godzinę. Dobrze jest zwilżyć piekarnik (kostki lodu na dno), wówczas chleb ma odpowiednio chrupiącą skórkę i mniej pęka. Po 10 minutach przykryć papierem aby się nie przypalał i zmniejszyć temperaturę do 210˚C


Po upieczeniu natychmiast wyjąć z formy i studzić na kratce. Smaczny i świeży 3 dni.
dla początkujących z chlebem, polecam kilka zdań o chlebie...

piątek, 21 maja 2010

Chałka mleczna, klasyczna - doskonała

..szukałam, testowałam, eksperymentowałam i udało się :)
Chałka jak z najlepszej piekarni, a nawet lepsza! Smak, struktura, konsystencja, wszystko jak trzeba.
Dla mnie to smak dzieciństwa. Lubiłam chałkę skubać lub zjadać posmarowaną zimnym masłem :)
Tak się rozpędziłam, że aż 4 zaplotłam :)
Sekret smaku chałki tkwi w dobrze dobranej mące. Koniecznie chlebowa typ 700, z inną smakuje.. innaczej ;) bardziej drożdżówkowo, a ma być chałka.


Jak jesteście fanami chałki, a macie ochotę na wersję luksusową, to zapraszam do domowej piekarni!

Składniki na 4 chałki (lub 2 wielkie ;)
można zamrozić, lub zmniejszyć proporcje


900 g mąki pszennej, chlebowej, Typ 700
2 szklanki letniego mleka
2 jajka
120 g cukru
90 g masła (rozpuszczone)
40 g świeżych drożdży
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (lub cukru waniliowego)
1 łyżeczka soli

poza tym: trochę kruszonki z 2 łyżek miękkiego masła, 3 łyżek cukru i 2 łyżek mąki
i odrobina mleka do posmarowania chałek przed pieczeniem

Przygotowanie:
Do miski wsypać mąkę, zrobić wgłębienie, do niego cukier i na to wkruszyć drożdże. Mleko podgrzać i letnim zalać drożdże. Całość odstawić na 20-30 minu do spienienia.
Następnie dodać jajka, sól i całość wyrabiać do uzyskania twardawej kulki. Najwygodniej wyrabiać robotem kuchennym z uchwytami do drożdżowego (śruby), na niskich lub średnich obrotach. Drożdżowe lubią długie wyrabianie, więc można w międzyczasie zagnieść kruszonkę i przygotować 2 blachy piekarnikowe - wyłożyć papierem do pieczenia.

Nie przerywając wyrabiania dodać stopniowo rozpuszczone masło. Zakończyć gdy będzie gładkie i odchodzące od ścianek. Konsystencja jest bardzo zwarta, elastyczna, twardawa. W razie potrzeby można dodać kilka łyżek mleka (rozluźnić) lub mąki (zagęścić).

Wyrobione ciasto przykrywamy czystą ściereczka i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Po tym czasie odgazować przez zagniatanie na lekko podsypanej mąką stolnicy.
Podzielić na 4 części (4 chałki) i każdą zagnieść w kulkę, którą też podzielić na 4. Kawałki zrolować na ok. 30 cm długości wałki. Złączyć 4 razem końcami i zaplatać chałkę, prawie jak warkocz, końcówkę podwinąć.

Gotowe ułożyć na blasze i przykryć ściereczką. Odstawić do wyrastania na 1-2 godziny.
Przed pieczeniem posmarować mlekiem i posypać kruszonką. Piekarnik nagrzany do 180 stopni C, piec 30 min, studzić na kratce.

Voilà!


wtorek, 2 marca 2010

Chleb pszenny na zakwasie

Delikatny i chrupiący. Pyszny, szczególnie zjadany na ciepło z zimnym masełkiem :)
Milion razy smaczniejszy niż sklepowy!

Pieczenie chleba pszennego jest równie proste jak żytniego....kwestia organizacji czasowej i wszystko jest możliwe.
Zapach pieczonego chleba zaczaruje każdy dom wprowadzając wyjątkową atmosferę.

Bez chemii, bez drożdży, tylko na naturalnym zakwasie.

Składniki:
350 ml zaczynu pszennego*
100 g mąki orkiszowej
400 g mąki pszennej (typ 700)
200 g ciepłej wody
1 łyżka soli
1 łyżka oleju orzechowego (opcjonalnie, można zrezygnować z dodania)



Przygotowanie:
Zaczyn pszenny*.  Dzień przed pieczeniem chleba wyjmujemy słoiczek zakwasu żytniego z lodówki, najlepiej wieczorem. Mieszamy zakwas z 200 g mąki pszennej (typ 700) i 200 ml ciepłej wody. Zaczyn przykrywamy ściereczką i odstawiamy na min.12 godzin, w temperaturze pokojowej.

Następnego dnia wieczorem przygotowujemy chleb.
W misce wyrabiamy razem robotem kuchennym: cały zaczyn z pozostałymi składnikami. Miskujemy kilka minut do uzyskania zwartej kulki ciasta. Odstawiamy na około 20 minut i ponownie wyrabiamy kilka minut.
Ciasto przekładamy do miski posypanej mąką, lub wysmarowanej olejem. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Gdy podwoi objętość nagrzać piekarnik do 250 stopni. Wstawić naczynie z wodą na dno piekarnika.
Ciasto przełożyć na blachę z pergaminem (po prostu odwracając miskę), naciąć chlebek.
Wstawić go gorącego piekarnika (dolna półka) i piec około 50 minut. Po kilku-nastu minutach przykryć luźno pergaminem aby się nie przypiekał.
Wyjąć, ostudzić na kratce.


Polecam również chlebek żytni, który jest ponadczasowy.
Dla początkujących: więcej o chlebie, jak przygotować zakwas

piątek, 5 lutego 2010

Maślane bułeczki

Pszenne bułeczki na niedzielne rodzinne śniadanko.

Składniki na około 15 bułeczek:
500 g mąki pszennej
2 jajka (jedno białko odłożyć do posmarowania bułeczek)
300 ml ciepłej wody
50 g rozpuszczonego masła + 10 g do posmarowania
20 g świeżych drożdży
½ łyżki soli
1 łyżeczka cukru
1 łyżka świeżego soku z cytryny
2 łyżki oleju słonecznikowego
opcjonalnie: słonecznik
Przygotowanie:
Wyjąć produkty z lodówki aby osiągnęły temperaturę pokojową.
Drożdże wymieszać z łyżką cukru, łyżką mąki i odrobiną letniej wody, odstawić w ciepłe miejsce na 20-30 min.


Ciasto z powodzeniem można wyrabiać robotem kuchennym (uchwyty śruby), co zdecydowanie ułatwia sprawę ;). W dużej misce wymieszać robotem jajka z wodą, kolejno dodać sól, olej, sok z cytryny. Po chwili, miksując dodawać wyrośnięte drożdże, i stopniowo mąkę. Gdy ciasto nabierze ładnej konsystencji „zwartej kulki ”, wlać pomału roztopione, ciepłe masło. Wyrabiać, aż ciasto zacznie ładnie odchodzić od miski. Odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę do podwojenia objętości.


Przełożyć na podsypaną mąką stolnicę, lekko wyrobić, uformować wałek, który należy pokroić ostrym nożem na około 15 plastrów. Z każdego kawałka uformować placuszek (można wspomóc się wałkiem, z zastrzeżeniem: „delikatnie”). Każdy placuszek posmarować roztopionym masłem przy użyciu pędzelka. Zwinąć placuszki w ciasne rulony (masłem do środka), następnie skręcić i połączyć końce uzyskując efekt zakręconej bułeczki. Ułożyć na pergaminie i posmarować roztrzepanym białkiem. Posypać słonecznikiem.


Nagrzać piekarnik do 180 ˚C
Podrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika. Piec około 15-20 min. W razie zbyt szybkiego rumienienia, zmniejszyć temperaturę do nawet 150˚


Bułeczki maślane podawać z wędliną, serem, ulubionym dodatkiem wedle smaku :)

Aby niedzielne śniadanie było pyszne i nie opłacone potem wypiekania bułeczek zanim wstaną domownicy, lepiej bułeczki upiec któregoś miłego wieczoru i zamrozić. W niedzielę opiekacz przywróci im świeżość pierwszej klasy ;))
Piec w 180, 15-20 min, studzić na kratce

czwartek, 4 lutego 2010

Chleb kwiatowo-pomarańczowy

chleb mieszany na zakwasie żytnim...


kwiaty w kuchni? dlaczego nie?
kolejny udany eksperyment :)
i do tego niezwykła przygoda!


Przygotowanie tego chleba to przede wszystkim kolorowa zabawa z kwiatami i sokiem ze słodkich pomarańczy. Smakowo, leży blisko smacznego chleba pszennego, delikatnie pachnący pomarańczą (nie słodki!). Kwiatki, niestety, nieco bledną w trakcie pieczenia, ale kiedy kolejnego dnia zrobiłam z niego tosty, chleb nabrał nowego wymiaru, zrobił się bardziej pomarańczowy, a kwiatki odzyskały intensywne fioletowo-zielono-żółte barwy.






Składniki:
200 g mąki orkiszowej
300 g mąki pszennej (zwykłej)
100 g mąki orkiszowej razowej
1 łyżka soli
200 ml soku pomarańczowego
3 łyżki suszonych kwiatów (płatki lawendy, róży, słonecznika, malwy, mięty..)
2 łyżeczki otartej skórki z pomarańczy (tylko pomarańczowa część)
2 łyżki miękkiego masła
1 łyżka miodu

Przygotowanie:
Wieczorem, dzień przed pieczeniem, wyjąć zakwas z lodówki, ożywić dodając łyżkę mąki żytniej i 2 łyżki ciepłej wody.


Po godzinie przygotować zaczyn (zakwas) do użycia. Wymieszać ożywiony zakwas z lodówki z mąką i ciepłą wodą w proporcjach mniej więcej 1:1,5 do uzyskania trochę ponad 300 g zaczynu.


Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, minimum na całą noc.


Następnego dnia (jak zakwas dojrzały, to ok. 1,5 godziny przed pieczeniem) wyrobić ciasto, wcześniej odłożyć ok.50 g do słoiczka (i do lodówki) na kolejny chleb.

Sok pomarańczowy podgrzać w rondelku z suszonymi kwiatkami. Powinien być ciepły.

Do miski dodać wszystkie mąki, sól i 300 g zakwasu, wyrabiać robotem na niskich obrotach bardzo wolno dodając ciepły sok pomarańczowy z kwiatkami. Wyrabiać około 10 min.


Wyrobione ciasto, przełożyć do formy do wyrastania, lub do niedużej miski. Zwilżyć z wierzchu (np. spryskiwaczem), przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości. Ładnie i szybko rośnie.


Nagrzać piekarnik do 250˚C, naciąć chlebek i piec przez około 1 godzinę.


Pierwsze 15 min w temperaturze 250˚C, przykryć (luźno) pergaminem aby się nie przypalał i zmniejszyć temperaturę do 220˚C – 30 minut i ponownie zmniejszyć do 200˚C – piec 15 min.


Dobrze jest zwilżyć piekarnik (kostki lodu na dno), wówczas chleb ma odpowiednio chrupiącą skórkę i mniej pęka.


Po upieczeniu studzić na kratce. Pięknie pachnie i najlepiej smakuje po prostu z masłem.


niedziela, 31 stycznia 2010

Chleb mieszany z nutą pomarańczy

Bardzo smaczny, pachnący i chrupiący… na okrągło
w ramach eksperymentu z mąkami, na żytnim zakwasie


Składniki:
350 g zakwasu żytniego
200 g mąki orkiszowej typ 740 (dinkel mehl)
300 g mąki pszennej (zwykłej)
100 g mąki żytniej pełnoziarnistej (roggen vollcorn)
1 łyżka oliwy
1 łyżka soli
sok z 1 pomarańczy
180-200 ml ciepłej wody

Przygotowanie:
Wieczorem, dzień przed pieczeniem, wyjąć zakwas z lodówki, ożywić dodając łyżkę mąki żytniej i 2 łyżki ciepłej wody.


Po godzinie przygotować zaczyn (zakwas) do użycia. Wymieszać ożywiony zakwas z lodówki z mąką i ciepłą wodą w proporcjach mniej więcej 1:1,5 do uzyskania trochę ponad 400 g zaczynu.
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, minimum na całą noc.


Następnego dnia (jak zakwas dojrzały, to ok. 1,5 godziny przed pieczeniem) wyrobić ciasto.
Do miski dodać wszystkie mąki, sól i 350 g zakwasu (reszta do lodówki w słoiczku na następny chleb), wyrabiać robotem na niskich obrotach bardzo wolno dodając wodę i sok z pomarańczy. Wyrabiać około 10 min, w połowie czasu dodając łyżkę oliwy.


Wyrobione ciasto, bardziej zwarte niż żytnie, przełożyć do formy do wyrastania lub po prostu do niedużej miski posmarowanej oliwą. Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości. Mój wyrasta 1 godzinę na dojrzałym zakwasie.


Nagrzać piekarnik do 220˚C. Wyrośnięte ciasto przełożyć na blachę z pergaminem, ponacinać, spryskać wodą i piec około 1 godzinę. Dobrze jest zwilżyć piekarnik (kostki lodu na dno), wówczas chleb ma odpowiednio chrupiącą skórkę i mniej pęka.


Studzić na kratce i zjadać z zimnym masełkiem, po… choćby lekkim, przestudzeniu!




piątek, 22 stycznia 2010

chleb 100% żytni - podstawowy


Najbardziej podstawowy chleb żytni na zakwasie. Na dobry początek przygody ze zdrowym chlebem. Z dedykacją dla mojego młodszego braciszka, który złapał bakcyla ;). Powodzenia!







Składniki:
500 g mąki żytniej (typ minimum 700)
200-280 ml ciepłej wody
1 łyżka (czubata) soli

Przed przystąpieniem do wyrabiania pierwszego chleba należy pamiętać, aby z wyhodowanego zakwasu odłożyć 50-100 g do wyparzonego słoiczka i umieścić w lodówce - to będzie baza do następnego chleba.


Przygotowanie:
do miski dodajemy: zakwas (500 g), mąkę, sól. Wyrabiamy ciasto na niskich obrotach robotem kuchennym, powolutku!! dodając ciepłą wodę.Ciasto powinno być bardzo gęste, ciężkie, lepiące się, niezbyt apetyczne na tym etapie ;) Wyrabiać 10 min, przykryć ściereczką i dać ciastu z 30 minut odetchnąć.


Przygotować foremkę do pieczenia (np. keksową), wyłożyć pergaminem lub teflonową posmarować olejem.


Ponownie wyrobić krótko ciasto (ewentualnie dodać namoczone nasiona) i przełożyć do formy.
Ciasto spryskać wodą (aby nie obsychało) i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce aby podwoiło swoją objętość.

Chleb na młodym zakwasie potrzebuje nawet 6 godzin na tym etapie! Cierpliwości! ...ale już bardziej dojrzały, przy każdym następnym pieczeniu, da radę w godzinkę!

Gdy chlebek ładnie wyrośnie, nagrzać piekarnik do 220 stopni, na dno wrzucić garść kostek lodu.

 Zwilżyć ponownie chleb, można ponacinać (aby nie pękał niekontrolowanie), wstawić do piekarnika. Po pierszych 10 minutach można przykryć wierzch kawałkiem pergaminu aby się nie przypalał i jeśli piekarnik mamy ziejący ogniem, zmniejszyć temperaturę do 200 stopni.

Piec 50-60 min. Po upieczeniu wyjąć z formy i studzić na kratce.

Generalnie chleb żytni lepiej kroić po całkowitym ostudzeniu. Zachowuje świeżość 3-4 dni.

Do tego chleba można dodać ulubione ziarna: słonecznika, pestek dyni, siemię lniane, ziarna, itd
koniecznie wcześniej namoczyć przez minimum 1 godzinę. Ziarna połączyć z ciastem pod koniec wyrabiania.


Jeżeli chlebek w formie jest leniwy, bez paniki, na młodym zakwasie może rosnąć bardzo powoli, nawet 6 i więcej godzin. Na dojrzałym - godzinkę.



niedziela, 17 stycznia 2010

Chleb pachnący żytem (3)


Jak wyczarować chrupiącą skórkę i wilgotny w środku chlebek? Jak pobudzić zmysły i apetyt?


Jeden z naszych ulubionych żytnich na zakwasie.
Pełnoziarnisty chleb żytni z dodatkiem orkiszu. Bardzo smaczny i zdrowy. Bez chemii!



Składniki:
500 g zaczynu żytniego (zakwasu) - przygotowany z mąki żytniej typ 960 – roggenmehl)
180-200 ml ciepłej wody
150 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej ( dinkelmehl vollkorn)
300 g mąki żytniej pełnoziarnistej (roggen vollmehl)
1 pełna łyżka soli
1 łyżka oliwy z oliwek

Przygotowanie:
Wieczorem, w przed dzień przed pieczeniem chleba, wyjmujemy zakwas z lodówki. Dodajemy łyżkę mąki żytniej, mieszamy i dodajemy łyżkę, dwie ciepłej wody. Mieszamy i odstawiamy na 1 godzinę.

Następnie przelewamy zakwas do miski, w której będziemy wyrabiać chleb, dodajemy 1:1 ciepłej wody i mąki żytniej (tej samej) do otrzymania około 550 g gęstej mieszanki – to jest nasz zaczyn do chleba. Dokładnie wymieszać!, w razie potrzeby wspomóc się blenderem.

Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na noc.

Następnego dnia wyrabiamy chleb. Wcześniej odkładamy ok. 50 g aktywnego zaczynu (tego co hodowaliśmy przez noc) do małego słoiczka i do lodówki. Baza na następny chlebek.

Do miski z zaczynem dodajemy: obie mąki i łyżkę soli. Miksujemy na niskich obrotach powoli (bardzo wolno!) dodając ciepłą wodę obserwując aby ciasto miało bardzo gęstą konsystencję. Wyrabiamy przez 10 min, pod koniec dodajemy oliwę.

Ciasto przekładamy do formy „keksówki” wyłożonej pergaminem lub teflonową posmarowaną oliwą.

Przykrywamy ściereczką i dajemy mu czas na rozwinięcie aktywności. W zależności od dojrzałości zakwasu, rośnie 1-6 godzin. Pierwszy raz zawsze dłużej ;)

Gdy pięknie urośnie, spryskujemy spryskiwaczem wierzch ciasta i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170˚C, podnosząc temperaturę do 220˚C.

Piec 50-60 min. Gdyby za szybko się rumienił zmniejszyć do 200˚C i przykryć pergaminem.

10 min przed końcem, ponownie spryskać wodą.

Upieczony wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Zachowuje świeżość 3-4 dni.

więcej o chlebie, zakwas..


zakwas żytni

Podstawa do upieczenia praktycznie każdego zdrowego chleba, żytniego, razowego, pszennego, mieszanego, etc.

Do wyhodowania zakwasu żytniego na pierwszy chleb potrzebujemy 5 dni cierpliwości, odrobinę mąki żytniej i wody. Gotowy zakwas wykorzystujemy do produkcji zdrowych chlebów przez kolejny… miesiąc lub dłużej. Przechowujemy w lodówce w lekko zamkniętym słoiczku.

Zakwas jest bardzo długo dobry do użycia. Z każdym kolejnym wypiekiem, nabiera mocy i zyskuje na wartości. Gdyby pojawiła się pleśń, należy wyrzucić i zrobić nowy ;)

Składniki:
mąka żytnia wysokiego typu (ja używam typ 960)
ciepła woda

Przygotowanie:
Dzień 1
W wysokim naczyniu, lub misce (pojemność minimum 0,5 l) wymieszać razem 100 g mąki i 100g ciepłej wody. Mieszać (lub nawet zmiksować) aby nie pozostawały grudki. Jeżeli jest zdecydowanie za gęste, dodać nawet kolejne 50 g ciepłej wody. Różne typy mąki różnie reagują. Konsystencja powinna być bardzo, bardzo gęstej papki. Przykryć naczynie ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (23-30 ˚C) na 24 godziny. Można w między czasie zamieszać.

Dzień 2
Do mieszanki dodać 50 g mąki ( tej samej) i 50 g ciepłej wody (ew. odrobinę więcej dla utrzymania gęstej konsystencji). Wymieszać, przykryć i ponownie odstawić w ciepłe miejsce na 24 h.

Dzień 3-5
Czynności powtarzać jak w Dniu 2

Piątego dnia powinniśmy otrzymać ponad 500 g gotowego zakwasu. Odłożyć do wyparzonego słoiczka około 50-100 g zakwasu i wstawić do lodówki (to będzie baza do następnego chleba!) Ja od początku robię "backup", czyli dwa słoiczki i używam ich przemiennie.

Z reszty można upiec pierwszy chleb :) polecam żytni 100%, przepis tutaj
  • czas wyrastania chleba zależy od dojrzałości zakwasu. Przy pierwszym chlebie żytnim może zająć 6 i więcej godzin. Przy dojrzałym zakwasie około1,5 godziny
  • dodatek odrobiny mąki pszennej do chleba żytniego skraca czas jego wyrastania
  • w trakcie robienia zakwasu używamy tej samej mąki
  • przy każdym kolejnym chlebie należy pamiętać aby odłożyć ponownie 50-100 g zaczynu do lodówki jako bazę do kolejnego chleba, a najlepiej dwa, na wypadek popsucia jednego.
  • do pieczenia chleba używamy mąki o wysokim typie, minimum 700. Mąki pszenne, żytnie, pełnoziarniste, orkiszowe,.. o różnej grubości mielenia
  • czasem do zrobienia zaczynu trzeba dodać więcej wody nawet 1:1,5, w zależności od typu mąki
  • zaczyn (zakwas) ma mało przyjemny zapach, kwaskowaty, podobny do zwykłych drożdży
  • zakwaszanie mąki sprawia, że mąka żytnia jest łatwiej przyswajalna przez nasz układ pokarmowy
  • jeżeli rzadko wypiekasz chleb, należy nieużywany zakwas "dokarmić" po około 5-6 dniach; w tym celu należy wyjąć z lodówki, po ok. 30 min dodać 1 łyżkę mąki i o1-2 łyżki ciepłej wody, dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę, po czym zakręcić i wstawić ponownie do lodówki.
  • więcej o chlebie tutaj

sobota, 16 stycznia 2010

o chlebie...


Chleb ten powszedni i wyszukany…

jeden z podstawowych składników codziennej diety człowieka od co najmniej 11 tysięcy lat.

W dobie rozwoju technologii, cywilizacji, gospodarki, pośpiechu, pędu, stresującego życia,…
co raz rzadziej mamy czas na wnikliwe sprawdzenie tego co tak naprawdę jemy.
Sama, niejednokrotnie kupowałam chleb razowy na zakwasie, sądząc, że kupuję zdrowy chleb dla mojej rodziny, bez żadnych spulchniaczy, węglanu sodu i innych czarów.

Rozczarowałam się gdy odkryłam, że w składzie mojego ulubionego chleba na zakwasie, oprócz zakwasu dodane są również drożdże piekarnicze, czasem inne spulchniacze.

Nawet chleb „bio” zawiera dodatkowo drożdże!, gdyż jest to znaczna oszczędność czasu produkcji. A czas to pieniądz. Natomiast nadmierne spożywanie drożdży jest przyczyną zwiększonej zachorowalności na drożdżycę i znacznie obniża walory zdrowotne chleba.

Warto pamiętać, że mąka razowa oraz żytnia jest trudno przyswajalna przez nasz układ pokarmowy. Dopiero proces zakwaszania takiej mąki (przy przygotowywaniu naturalnego zakwasu) sprawia, że chleb na mące razowej i żytniej jest łatwiej trawiony i zawiera więcej przyswajalnych witamin i minerałów. Jeżeli decydujemy się już na chleb na drożdżach, lepiej wybrać biały chleb na mące pszennej.

Przy okazji świąt postanowiłam zrobić rodzince przyjemność i odkryć na nowo smak prawdziwego, tradycyjnego, zdrowego chleba bez drożdży! Nie jakiś tam z paczki (mieszanki dla maszynistów ), ale prawdziwy chleb.

Tak się zaczęła historia zdrowego chleba w naszym domu…
o walorach smakowych warto się przekonać osobiście, uprzedzam, że szybko uzależnia wszystkich domowników :)

A do upieczenia podstawowego chleba wystarczy mąka i woda
…no może dla smaku odrobina soli.. i nic więcej!

Nie jest to trudna sztuka, do opanowania, a przy dobrej organizacji, wychodzi w międzyczasie bez szczególnego wysiłku. Moje chlebki potrzebują 10 minut dziennie mojej uwagi.

Zaczynamy… od wyhodowania zakwasu żytniego




Related Posts with Thumbnails