Bardzo smaczny, pachnący i chrupiący… na okrągło
w ramach eksperymentu z mąkami, na żytnim zakwasie
Składniki:
350 g zakwasu żytniego
200 g mąki orkiszowej typ 740 (dinkel mehl)
300 g mąki pszennej (zwykłej)
100 g mąki żytniej pełnoziarnistej (roggen vollcorn)
1 łyżka oliwy
1 łyżka soli
sok z 1 pomarańczy
180-200 ml ciepłej wody
Przygotowanie:
Wieczorem, dzień przed pieczeniem, wyjąć zakwas z lodówki, ożywić dodając łyżkę mąki żytniej i 2 łyżki ciepłej wody.
Po godzinie przygotować zaczyn (zakwas) do użycia. Wymieszać ożywiony zakwas z lodówki z mąką i ciepłą wodą w proporcjach mniej więcej 1:1,5 do uzyskania trochę ponad 400 g zaczynu.
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, minimum na całą noc.
Następnego dnia (jak zakwas dojrzały, to ok. 1,5 godziny przed pieczeniem) wyrobić ciasto.
Do miski dodać wszystkie mąki, sól i 350 g zakwasu (reszta do lodówki w słoiczku na następny chleb), wyrabiać robotem na niskich obrotach bardzo wolno dodając wodę i sok z pomarańczy. Wyrabiać około 10 min, w połowie czasu dodając łyżkę oliwy.
Wyrobione ciasto, bardziej zwarte niż żytnie, przełożyć do formy do wyrastania lub po prostu do niedużej miski posmarowanej oliwą. Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości. Mój wyrasta 1 godzinę na dojrzałym zakwasie.
Nagrzać piekarnik do 220˚C. Wyrośnięte ciasto przełożyć na blachę z pergaminem, ponacinać, spryskać wodą i piec około 1 godzinę. Dobrze jest zwilżyć piekarnik (kostki lodu na dno), wówczas chleb ma odpowiednio chrupiącą skórkę i mniej pęka.
Studzić na kratce i zjadać z zimnym masełkiem, po… choćby lekkim, przestudzeniu!
niedziela, 31 stycznia 2010
sobota, 30 stycznia 2010
Krewetka klasyczna
krewetka w prostej formie, która podkreśla jej wyjątkowy smak
jedno z ulubionych i powtarzalnych dań, smakuje wyjątkowo na kolację przy świecach w towarzystwie białego wina i chrupiącej ciabatty
Składniki na 4 porcje:
300 g średniej wielkości krewetek surowych (szarych), najlepsze: black tiger
1 główka czosnku
duża garść natki piertuszki
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
sól, pieprz świeżo mielony
cytryna do podania
Przygotowanie:
proste i krótkie...
krewetki umyć, osuszyć, lekko posolić. Czosnek pokroić na cienkie plasterki. Pietruszkę posiekać.
Rozgrzać mocno dużą patelnię z oliwą. Wrzucić krewetki i czosenk, przesmażyć krótko na dużym ogniu, przewracając. Przyprawić świeżym pieprzem, ew.dodać obrobinę soli morskiej, łyżkę masła. Krótko!! zrumienić zdjąć z ognia, dodać dużo pietruszki, wymieszać.
Nakładać na podgrzane talerze z kawałkiem cytryny do skropienia.
Krewetki doskonale smakują z ciabattą i zieloną sałatą w towarzystwie białego wina.
Moje ulubione :)
jedno z ulubionych i powtarzalnych dań, smakuje wyjątkowo na kolację przy świecach w towarzystwie białego wina i chrupiącej ciabatty
Składniki na 4 porcje:
300 g średniej wielkości krewetek surowych (szarych), najlepsze: black tiger
1 główka czosnku
duża garść natki piertuszki
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
sól, pieprz świeżo mielony
cytryna do podania
Przygotowanie:
proste i krótkie...
krewetki umyć, osuszyć, lekko posolić. Czosnek pokroić na cienkie plasterki. Pietruszkę posiekać.
Rozgrzać mocno dużą patelnię z oliwą. Wrzucić krewetki i czosenk, przesmażyć krótko na dużym ogniu, przewracając. Przyprawić świeżym pieprzem, ew.dodać obrobinę soli morskiej, łyżkę masła. Krótko!! zrumienić zdjąć z ognia, dodać dużo pietruszki, wymieszać.
Nakładać na podgrzane talerze z kawałkiem cytryny do skropienia.
Krewetki doskonale smakują z ciabattą i zieloną sałatą w towarzystwie białego wina.
Moje ulubione :)
czwartek, 28 stycznia 2010
Róże balsamico z awokado
na początek, lub jako dodatek do dania głównego…
owoc awokado, bogactwo zdrowia!, zawiera łatwo przyswajalne tłuszcze, witaminy A, B1,B2, C, PP, K, H, kwas pantotenowy, wapń, fosfor, potas,.. normalizuje funkcje enzymatyczne wątroby
Składniki na 4 porcje:
1 dojrzałe awokado
3 garście sałaty roszponkisok z połówki pomarańczy
łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka dobrego octu balsamico
1 łyżka oliwy z oliwek
sól morska
Przygotowanie:
Awokado przekroić na pół. Część z pestką włożyć do lodówki na inne danie lub kanapki. Resztę obrać i pokroić w długie, cienkie plastry, najlepiej sprawdza się w tej roli obierak do warzyw.
Przygotować sos: w średniej miseczce wymieszać ocet balsamiczny z sokiem z pomarańczy, cytryny i odrobiną soli morskiej, na koniec dodać łyżkę oliwy z oliwek.
Do sosu włożyć ostrożnie płatki awokado, poruszać delikatnie miseczką aby sos opłynął owoc.
Na talerzach ułożyć liście roszponki, po środku ułożyć płatki awokado skręcając je na kształt róży. Na koniec polać róże resztą sosu.
Doskonałe z krewetkami :) Polecam!
środa, 27 stycznia 2010
Tarta z kremem kokosowym
bita śmietana i truskawki...
a dla pobudzenia wyobraźni... kremowe mleczko kokosowe
słodycz z umiarem!
Składniki na kruche ciasto:
200 g mąki pszennej
2 - 3 łyżki cukru
1 jajko
90 g zimnego masła
1 op. cukru waniliowego
Składniki na krem:
250 ml śmietany kremówki (30%)
1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
300 ml mleka
200 ml mleczka kokosowego
4 łyżki cukru
2 listki żelatyny
2 łyżki wiórków kokosowych
250-300 g świeżych truskawek
Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść razem i uformować kulkę. Zawinąć w folię i wstawić na 30 min do lodówki.
Po tym czasie nagrzać piekarnik do 180˚C
Ciasto rozwałkować na grubość ok 3 mm, wyłożyć do nasmarowanej formy na tartę (średnica:26-28cm)
Piec 15-20 min, na lekko rumiano. Ostudzić w formie.
Krem:
ugotować budyń na mleku połączonym z mleczkiem kokosowym. Ostudzić przykryty folią.
Zimny budyń kokosowy zmiksować blenderem na gładki krem.
Namoczyć żelatynę i rozpuścić w niewielkiej ilości wody, dodać do budyniu miksując.
W osobnym naczyniu ubić śmietanę z cukrem. Odłożyć 2 łyżki śmietany do szprycy.
Do reszty dodać wiórki kokosowe.
Połączyć oba kremy (budyń i śmietanę), krótko i na wysokich obrotach.
Gotowy krem wyłożyć na ostudzone, kruche ciasto, wyrównać artystycznie łyżką.
Na wierzch ułożyć truskawki i udekorować resztą bitej śmietany.
Schłodzić w lodówce.
Ciasto jest świetnym dodatkiem do kawy z przyjaciółmi.
a dla pobudzenia wyobraźni... kremowe mleczko kokosowe
słodycz z umiarem!
Składniki na kruche ciasto:
200 g mąki pszennej
2 - 3 łyżki cukru
1 jajko
90 g zimnego masła
1 op. cukru waniliowego
Składniki na krem:
250 ml śmietany kremówki (30%)
1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru
300 ml mleka
200 ml mleczka kokosowego
4 łyżki cukru
2 listki żelatyny
2 łyżki wiórków kokosowych
250-300 g świeżych truskawek
Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść razem i uformować kulkę. Zawinąć w folię i wstawić na 30 min do lodówki.
Po tym czasie nagrzać piekarnik do 180˚C
Ciasto rozwałkować na grubość ok 3 mm, wyłożyć do nasmarowanej formy na tartę (średnica:26-28cm)
Piec 15-20 min, na lekko rumiano. Ostudzić w formie.
Krem:
ugotować budyń na mleku połączonym z mleczkiem kokosowym. Ostudzić przykryty folią.
Zimny budyń kokosowy zmiksować blenderem na gładki krem.
Namoczyć żelatynę i rozpuścić w niewielkiej ilości wody, dodać do budyniu miksując.
W osobnym naczyniu ubić śmietanę z cukrem. Odłożyć 2 łyżki śmietany do szprycy.
Do reszty dodać wiórki kokosowe.
Połączyć oba kremy (budyń i śmietanę), krótko i na wysokich obrotach.
Gotowy krem wyłożyć na ostudzone, kruche ciasto, wyrównać artystycznie łyżką.
Na wierzch ułożyć truskawki i udekorować resztą bitej śmietany.
Schłodzić w lodówce.
Ciasto jest świetnym dodatkiem do kawy z przyjaciółmi.
wtorek, 26 stycznia 2010
Kurczak z sosem mango
w pogoni za cytrusowym aromatem....
pachnący egzotyczną słodyczą…
smakowita kombinacja pobudzająca zmysły… polecam do przygotowania na szybko!
Składniki na 4 porcje:3 połówki średniej wielkości piersi z kurczaka (filety)
1 mango
3 marchewki
1 łyżka oliwy
2 łyżki masła
sok z całej pomarańczy (ja użyłam „bloody orange”)
przyprawy: sól, świeżo mielony pieprz, chilli, kardamon, curry
Przygotowanie:
Piersi kurczaka oczyszczamy i kroimy w grubą kostkę. Lekko posolić i popieprzyć.
Mango, marchewki obieramy i kroimy w grubą kostkę, marchewki w grube słupki.
Na patelni rozgrzać łyżkę masła i wrzucić kawałki kurczaka. Zrumienić, dodać pokrojone marchewki. Przesmażyć krótko dodając odrobinę chilli. Przełożyć do nagrzanego naczynia żaroodpornego i wstawić do nagrzanego piekarnika (190-200 stopni) i podpiekać ok. 15 minut bez przykrycia
Przygotować sos mango. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy z oliwek i wrzucić mango. Przesmażyć na „al dente”**, po czym odłożyć ok. ¼ i pokroić na drobniejszą kostkę, dodać do naczynia z kurczakiem.
Do pozostałego mango wlać ½ szklanki wody, lekko gotując, dodać ½ łyżeczki mielonego kardamonu, odrobinę chilli, sok z pomarańczy, szczyptę soli, łyżeczkę curry, łyżeczkę masła. Razem gotować ok.5 minut.
Następnie sos zmiksować i trzymać ciepły.
Na podgrzane talerze nałożyć ciepły sos mango i ułożyć na nim (lub obok, jak kto woli) gorącego kurczaka z mango i marchewką.
Podawać z ryżem białym, dzikim lub pachnącym ziołami.
Kombinacja smakowa jest naprawdę pyszna. Powstała w ramach szybkiego, eksperymentalnego obiadu ze szczyptą egzotyki.
** al dente = na półtwardo ;)
Mahl zeit!
pachnący egzotyczną słodyczą…
smakowita kombinacja pobudzająca zmysły… polecam do przygotowania na szybko!
Składniki na 4 porcje:3 połówki średniej wielkości piersi z kurczaka (filety)
1 mango
3 marchewki
1 łyżka oliwy
2 łyżki masła
sok z całej pomarańczy (ja użyłam „bloody orange”)
przyprawy: sól, świeżo mielony pieprz, chilli, kardamon, curry
Przygotowanie:
Piersi kurczaka oczyszczamy i kroimy w grubą kostkę. Lekko posolić i popieprzyć.
Mango, marchewki obieramy i kroimy w grubą kostkę, marchewki w grube słupki.
Na patelni rozgrzać łyżkę masła i wrzucić kawałki kurczaka. Zrumienić, dodać pokrojone marchewki. Przesmażyć krótko dodając odrobinę chilli. Przełożyć do nagrzanego naczynia żaroodpornego i wstawić do nagrzanego piekarnika (190-200 stopni) i podpiekać ok. 15 minut bez przykrycia
Przygotować sos mango. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy z oliwek i wrzucić mango. Przesmażyć na „al dente”**, po czym odłożyć ok. ¼ i pokroić na drobniejszą kostkę, dodać do naczynia z kurczakiem.
Do pozostałego mango wlać ½ szklanki wody, lekko gotując, dodać ½ łyżeczki mielonego kardamonu, odrobinę chilli, sok z pomarańczy, szczyptę soli, łyżeczkę curry, łyżeczkę masła. Razem gotować ok.5 minut.
Następnie sos zmiksować i trzymać ciepły.
Na podgrzane talerze nałożyć ciepły sos mango i ułożyć na nim (lub obok, jak kto woli) gorącego kurczaka z mango i marchewką.
Podawać z ryżem białym, dzikim lub pachnącym ziołami.
Kombinacja smakowa jest naprawdę pyszna. Powstała w ramach szybkiego, eksperymentalnego obiadu ze szczyptą egzotyki.
** al dente = na półtwardo ;)
Mahl zeit!
poniedziałek, 25 stycznia 2010
sernik biały z nutą pomarańczy
na deser... małe serniczki ozdobione malinką
z delikatną nutą pomarańczy w tle...
Składniki na ciasto:
80 g mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g białej czekolady
60 g miękkiego masła
2 łyżki cukru
1 jajko
Składniki na masę serową:
130 g serka śmietankowego
130 g cukru
2 jajka (całe)
3 białka
sok z pół pomarańczy
1 skórki z pomarańczy (tylko pomarańczowa część)
125 ml śmietany kremówki (30%)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka kaszy manny
Przygotowanie:
Ciasto. Przygotować formę (wyłożyć pergaminem), w zależności jaki chcesz uzyskać kształt i wysokość. W okrągłej, o średnicy 22 cm, będzie wysoki. Ja chciałam podać filigranowe kosteczki na mniejszy apetyt, stąd użyłam formy 27x32 cm.
Piekarnik nagrzać do 150˚C .
W małym garnuszku rozpuścić czekoladę, przestudzić.
Miękkie masło utrzeć na puszystą masę z cukrem, dodać jajko, miksując dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, na koniec rozpuszczoną (nie gorącą!) czekoladę, krótko miksując.
Ciasto przełożyć do formy.
Piec około 15 min. Po upieczeniu wyjąć i ostudzić.
Masa serowa
Ser śmietankowy (lub do wypieków), miksować na puszystą masę ze śmietanką i sokiem z pomarańczy.
Miksując, powoli dodawać mąkę, mąkę ziemniaczaną i całe jajka (na przemian), następnie łyżkę kaszy manny i skórkę pomarańczową (lub ekstrakt pomarańczowy), na koniec białka.
Ciasto będzie bardzo rzadkie. Przelać do formy, na upieczony spód.
Przed włożeniem ciasta wrzucić garść kostek lodu na dno, lub owinąć formę namoczonym ręcznikiem papierowym.
Piec 1 godzinę, pierwsze 10 min w temperaturze 250˚C, później 160˚C
Po upieczeniu studzić w piekarniku przez godzinę, później wyjąć. Zimne wstawić do lodówki na minimum 2 godziny. Sernik jest najlepszy po nocy w lodówce.
Ozdobić owocami, lub czekoladą.
Smak sernika raczej tradycyjny, uroku dodaje mu dekoracja z malin i świeżych listeczków mięty, melisy czy jak u mnie...bazylii :)
Sernik podniósł mi ciśnienie w trakcie pieczenia, gdy postanowił przyjąć kształt wyrośniętego nierówno POTWORA!, po przestudzeniu, ładnie wrócił do formy i wyglądał ładnie i równiutko.
z delikatną nutą pomarańczy w tle...
Składniki na ciasto:
80 g mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g białej czekolady
60 g miękkiego masła
2 łyżki cukru
1 jajko
Składniki na masę serową:
130 g serka śmietankowego
130 g cukru
2 jajka (całe)
3 białka
sok z pół pomarańczy
1 skórki z pomarańczy (tylko pomarańczowa część)
125 ml śmietany kremówki (30%)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka kaszy manny
Przygotowanie:
Ciasto. Przygotować formę (wyłożyć pergaminem), w zależności jaki chcesz uzyskać kształt i wysokość. W okrągłej, o średnicy 22 cm, będzie wysoki. Ja chciałam podać filigranowe kosteczki na mniejszy apetyt, stąd użyłam formy 27x32 cm.
Piekarnik nagrzać do 150˚C .
W małym garnuszku rozpuścić czekoladę, przestudzić.
Miękkie masło utrzeć na puszystą masę z cukrem, dodać jajko, miksując dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, na koniec rozpuszczoną (nie gorącą!) czekoladę, krótko miksując.
Ciasto przełożyć do formy.
Piec około 15 min. Po upieczeniu wyjąć i ostudzić.
Masa serowa
Ser śmietankowy (lub do wypieków), miksować na puszystą masę ze śmietanką i sokiem z pomarańczy.
Miksując, powoli dodawać mąkę, mąkę ziemniaczaną i całe jajka (na przemian), następnie łyżkę kaszy manny i skórkę pomarańczową (lub ekstrakt pomarańczowy), na koniec białka.
Ciasto będzie bardzo rzadkie. Przelać do formy, na upieczony spód.
Przed włożeniem ciasta wrzucić garść kostek lodu na dno, lub owinąć formę namoczonym ręcznikiem papierowym.
Piec 1 godzinę, pierwsze 10 min w temperaturze 250˚C, później 160˚C
Po upieczeniu studzić w piekarniku przez godzinę, później wyjąć. Zimne wstawić do lodówki na minimum 2 godziny. Sernik jest najlepszy po nocy w lodówce.
Ozdobić owocami, lub czekoladą.
Smak sernika raczej tradycyjny, uroku dodaje mu dekoracja z malin i świeżych listeczków mięty, melisy czy jak u mnie...bazylii :)
Sernik podniósł mi ciśnienie w trakcie pieczenia, gdy postanowił przyjąć kształt wyrośniętego nierówno POTWORA!, po przestudzeniu, ładnie wrócił do formy i wyglądał ładnie i równiutko.
niedziela, 24 stycznia 2010
Spaghetti z pieczarkami - po męsku
bardzo smaczne danie, szczególnie w męskim wykonaniu!
po męsku, czyli: proste, szybkie, intensywne!
na szybki obiad lub romantyczną kolację koniecznie z lampką białego wina :)
Składniki na 4 porcje:
makaron spaghetti (lub inny)
50 dag małych pieczarek
250 ml śmietany kremówki (30%)
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
przyprawy: sól, pieprz świeżo mielony, 2 gałązki świeżego tymianku (same listeczki), szczypta chilli, 2 łyżki mieszanki ziół włoskich (najlepsze świeże lub mrożone)
Przygotowanie:
ugotować makaron na "al dente" i trzymać w ciepłym. Można polać łyżką oliwy z oliwek.
zioła drobno siekamy, listeczki tymianku również, czosnek przeciskamy przez praskę, pieczarki na połówki (nie obierać!)
Na dużej teflonowej patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy z oliwek i uprażyć pieczarki na lekko rumiano, w razie potrzeby odparować. Pieczarki wkładamy na patelnię suche, jeżeli wymagały mycia, należy je osuszyć, np. w nagrzanym piekarniku.
Dodać zioła, czosnek, sól i pieprz, wymieszać i wlać śmietankę.
Całość lekko zamieszać i gotować do czasu zredukowania sosu.
Na podgrzane talerze nałożyć makaron i polać sosem z pieczarkami.
Podać z lampką białego wina.
Smacznego!
piątek, 22 stycznia 2010
chleb 100% żytni - podstawowy
Najbardziej podstawowy chleb żytni na zakwasie. Na dobry początek przygody ze zdrowym chlebem. Z dedykacją dla mojego młodszego braciszka, który złapał bakcyla ;). Powodzenia!
Składniki:
500 g zakwasu żytniego
500 g mąki żytniej (typ minimum 700)
200-280 ml ciepłej wody
1 łyżka (czubata) soli
Przed przystąpieniem do wyrabiania pierwszego chleba należy pamiętać, aby z wyhodowanego zakwasu odłożyć 50-100 g do wyparzonego słoiczka i umieścić w lodówce - to będzie baza do następnego chleba.
Przygotowanie:
do miski dodajemy: zakwas (500 g), mąkę, sól. Wyrabiamy ciasto na niskich obrotach robotem kuchennym, powolutku!! dodając ciepłą wodę.Ciasto powinno być bardzo gęste, ciężkie, lepiące się, niezbyt apetyczne na tym etapie ;) Wyrabiać 10 min, przykryć ściereczką i dać ciastu z 30 minut odetchnąć.
Ponownie wyrobić krótko ciasto (ewentualnie dodać namoczone nasiona) i przełożyć do formy.
Ciasto spryskać wodą (aby nie obsychało) i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce aby podwoiło swoją objętość.
Chleb na młodym zakwasie potrzebuje nawet 6 godzin na tym etapie! Cierpliwości! ...ale już bardziej dojrzały, przy każdym następnym pieczeniu, da radę w godzinkę!
Gdy chlebek ładnie wyrośnie, nagrzać piekarnik do 220 stopni, na dno wrzucić garść kostek lodu.
Zwilżyć ponownie chleb, można ponacinać (aby nie pękał niekontrolowanie), wstawić do piekarnika. Po pierszych 10 minutach można przykryć wierzch kawałkiem pergaminu aby się nie przypalał i jeśli piekarnik mamy ziejący ogniem, zmniejszyć temperaturę do 200 stopni.
Piec 50-60 min. Po upieczeniu wyjąć z formy i studzić na kratce.
Generalnie chleb żytni lepiej kroić po całkowitym ostudzeniu. Zachowuje świeżość 3-4 dni.
Do tego chleba można dodać ulubione ziarna: słonecznika, pestek dyni, siemię lniane, ziarna, itd
koniecznie wcześniej namoczyć przez minimum 1 godzinę. Ziarna połączyć z ciastem pod koniec wyrabiania.
Jeżeli chlebek w formie jest leniwy, bez paniki, na młodym zakwasie może rosnąć bardzo powoli, nawet 6 i więcej godzin. Na dojrzałym - godzinkę.
czwartek, 21 stycznia 2010
Zupa - krewetka w pomidorach zakochana w dorszu
Rozgrzewająca, lekko pikantna, smakowita zupa. Doskonała na zimowe popołudnia. Zachwyciła nawet teściową ;))
Składniki na 4 porcje:
200 g surowych krewetek (średniej wielkości, bez ogonów, głów i pancerzy)
200 g filetów z dorsza
1 puszka pomidorów w całości, bez skórek
1 cebula
½ główki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła (najlepsze masło ziołowe własnej roboty!)
świeżo wyciśnięty sok z 1/2 limonki lub cytryny
2 kostki bulionu warzywnego dobrej jakości
2 łyżki koncentratu pomidorowego
przyprawy: duża łyżka suszonej bazylii, łyżeczka oregano, pół łyżeczki chilli, łyżka słodkiej papryki, sporo świeżo mielonego pieprzu i sól morska do smaku
Przygotowanie:
Krewetki i rybę rozmrozić, opłukać, dorsza pokroić w kostkę 2 cm, opruszyć solą morską.
W garnku rozgrzać oliwę z oliwek, wrzucić pokrojoną w drobną kosteczkę cebulkę. Lekko zeszklić, dodać posiekany czosnek, po minucie zioła. Do garnka wlać pomidory, wymieszać i lekko zmiksować blenderem.
Gotując, dolać 1 l gorącej wody, dodać kostki warzywne, łyżkę masła, sok z limonki i koncentrat pomidorowy.
Na koniec, do gorącego wywaru dodać pokrojoną rybę i krewetki, gotować na małym ogniu przez 5 minut. Doprawić solą i pieprzem do smaku oraz chilli na ostro.
Podawać z grzankami.
Wielokrotnie powtarzana i nie do znudzenia! Smaczna propozycja dla zapracowanych, zabiera jedynie 15 min!
wtorek, 19 stycznia 2010
Malinowa rozkosz
Pycha! Przyjemność zmysłów z każdym kęsem!
Puszystość bez proszku do pieczenia! Opcjonalnie bez żelatyny!
Składniki na ciasto:
3 jajka
60 g mąki pszennej
25 g mąki ziemniaczanej
90 g cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
Krem:
250 ml śmietany kremówki
250 ml serka mascarpone
4 łyżki cukru
4 łyżki cukru
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1/2 łyżeczki aromatu naturalnego z pomarańczy (otarta skórka)
1 listek żelatyny
Poza tym:
150-200 g malin (świeżych lub mrożonych)
½ op. galaretki malinowej (lub truskawkowej)
Przygotowanie:
Oddzielić żółtka od białek. W misce ubić białka na sztywną pianę pod koniec dodając cukier i sok z cytryny. Do piany dodać obie mąki i krótko zmiksować do połączenia składników. Ciasto wylać do prostokątnej formy o rozmiarze: 22x30cm. Boków formy nie smarować! Wstawić do ciepłego piekarnika i piec 15-20 min w temperaturze 160-170˚C.
Po upieczeniu wyjąć i rzucić, odwrócone do góry dnem, na podłogę z wysokości 50-60 cm. Dobrze jest wybrać odporną na takie zdarzenia podłogę i ułożyć w miejscu zbrodni ściereczkę, lub ręcznik ;) Biszkopt ostudzić w formie.
Przygotowanie kremu:
Ubić śmietanę z cukrem na półsztywno. Dodać sok z cytryny, aromat pomarańczowy i serek mascarpone, krótko miksować. Jeżeli ciasto nie będzie pochłonięte tego samego dnia, dobrze jest dodać na tym etapie 1 listek rozpuszczonej żelatyny (w niewielkiej ilości wody lub soku), zmiksować krótko.
Wykończenie:
Zimny biszkopt przekroić wzdłuż na 2 prostokąty (11x30), nasączyć sokiem z połówki pomarańczy wymieszanym z odrobiną soku z cytryny, łyżeczką cukru trzcinowego i odrobiną wody.
Przygotować galaretkę (250 ml wody + pół opakowania galaretki), ostudzić.
Układać warstwami: biszkopt, połowa kremu, biszkopt, ozdobić drugą częścią kremu robiąc ramkę dla galaretki, na wierzch maliny w galaretce*.
Schłodzić 1h w lodówce.
*zamrożone maliny wrzucam do zimnej, płynnej galaretki i mieszam delikatnie. Szybko zastygają, więc prawie natychmiast układam na wierzchu ciasta.
Ciasto jest doskonałe! Ciężko mu się oprzeć!
Opcja bez żelatyny: równie pyszna, jeżeli macie gości wegetarian lub nie mogących spożywać żelatyny z innych powodów
- krem utrzyma się bez żelatyny, pominąć w przygotowaniu
- zamiast galaretki, ułożyć na wierzchu same świeże truskawki lub mrożone maliny (najlepiej na 1-2h przed podaniem)
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Aromatyczna kaczka w pomarańczach
na królewski obiad lub dla wytworzenia świątecznego nastroju, koniecznie przy świecach…
pachnąca pomarańczą, dobrze wypieczona, nie sucha… dodatek kardamonu podkreśla cytrusowy aromat...
Składniki:
kaczka w całości
2 pomarańcze
sok z ½ cytryny
2 łyżki masła
3 gałązki melisy cytrynowej
olej słonecznikowy
2 gałązki świeżego rozmarynu
przyprawy: sól, pieprz, 2-3 łyżeczki tymianku, 1 łyżeczka kardamonu mielonego, 2 łyżeczki papryki słodkiej, 2 łyżeczki trybuli
Przygotowanie:
Kaczkę umyć, osuszyć, natrzeć solą. Mrożoną kaczkę umieścić dzień wcześniej w lodówce aby pomału się rozmrażała.
Przygotować marynatę: 3 łyżki oleju wymieszać z odrobiną soku z cytryny i przyprawami: pieprz, kardamon, tymian, trybula. Kaczkę posmarować marynatą. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym na gałązkach rozmarynu.
Do środka kaczki włożyć plastry z jednej pomarańczy i gałązki melisy. Zawinąć w folię i odstawić na noc do lodówki.
Kaczkę piecze się około 2 godziny.
Przed pieczeniem posypać kaczkę papryką słodką i ułożyć na wierzchu wiórki masła.
Wstawić do nagrzanego (250˚C – opcja grill) piekarnika. Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 220˚C i przełączyć na góra-dół, przykryć pierś kaczki kawałkiem folii aluminiowej.
Przygotować sos do polewania kaczki: sok z połówki pomarańczy, łyżeczka soku z cytryny, pół łyżeczki soli, trochę oleju i tyle samo wody; wymieszać.
Polewać kaczkę w trakcie pieczenia; można później zlać sos wytworzony z pieczenia połączyć z sosem i nadal polewać.
20-30 minut przed końcem pieczenia przełączyć na opcję grill i zapiekać kaczkę bez przykrycia, polewając.
U nas królowała w towarzystwie austriackich knedli ziemniaczanych i zasmażanej czerwonej kapusty z jabłkiem. Obowiązkowo podana z kawałkami świeżej pomarańczy i żurawiną.
niedziela, 17 stycznia 2010
Chleb pachnący żytem (3)
Jak wyczarować chrupiącą skórkę i wilgotny w środku chlebek? Jak pobudzić zmysły i apetyt?
Jeden z naszych ulubionych żytnich na zakwasie.
Pełnoziarnisty chleb żytni z dodatkiem orkiszu. Bardzo smaczny i zdrowy. Bez chemii!
Składniki:
500 g zaczynu żytniego (zakwasu) - przygotowany z mąki żytniej typ 960 – roggenmehl)
180-200 ml ciepłej wody
150 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej ( dinkelmehl vollkorn)
300 g mąki żytniej pełnoziarnistej (roggen vollmehl)
1 pełna łyżka soli
1 łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Wieczorem, w przed dzień przed pieczeniem chleba, wyjmujemy zakwas z lodówki. Dodajemy łyżkę mąki żytniej, mieszamy i dodajemy łyżkę, dwie ciepłej wody. Mieszamy i odstawiamy na 1 godzinę.
Następnie przelewamy zakwas do miski, w której będziemy wyrabiać chleb, dodajemy 1:1 ciepłej wody i mąki żytniej (tej samej) do otrzymania około 550 g gęstej mieszanki – to jest nasz zaczyn do chleba. Dokładnie wymieszać!, w razie potrzeby wspomóc się blenderem.
Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na noc.
Następnego dnia wyrabiamy chleb. Wcześniej odkładamy ok. 50 g aktywnego zaczynu (tego co hodowaliśmy przez noc) do małego słoiczka i do lodówki. Baza na następny chlebek.
Do miski z zaczynem dodajemy: obie mąki i łyżkę soli. Miksujemy na niskich obrotach powoli (bardzo wolno!) dodając ciepłą wodę obserwując aby ciasto miało bardzo gęstą konsystencję. Wyrabiamy przez 10 min, pod koniec dodajemy oliwę.
Ciasto przekładamy do formy „keksówki” wyłożonej pergaminem lub teflonową posmarowaną oliwą.
Przykrywamy ściereczką i dajemy mu czas na rozwinięcie aktywności. W zależności od dojrzałości zakwasu, rośnie 1-6 godzin. Pierwszy raz zawsze dłużej ;)
Gdy pięknie urośnie, spryskujemy spryskiwaczem wierzch ciasta i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 170˚C, podnosząc temperaturę do 220˚C.
Piec 50-60 min. Gdyby za szybko się rumienił zmniejszyć do 200˚C i przykryć pergaminem.
10 min przed końcem, ponownie spryskać wodą.
Upieczony wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.
Zachowuje świeżość 3-4 dni.
zakwas żytni
Do wyhodowania zakwasu żytniego na pierwszy chleb potrzebujemy 5 dni cierpliwości, odrobinę mąki żytniej i wody. Gotowy zakwas wykorzystujemy do produkcji zdrowych chlebów przez kolejny… miesiąc lub dłużej. Przechowujemy w lodówce w lekko zamkniętym słoiczku.
Zakwas jest bardzo długo dobry do użycia. Z każdym kolejnym wypiekiem, nabiera mocy i zyskuje na wartości. Gdyby pojawiła się pleśń, należy wyrzucić i zrobić nowy ;)
Składniki:
mąka żytnia wysokiego typu (ja używam typ 960)
ciepła woda
Przygotowanie:
Dzień 1
W wysokim naczyniu, lub misce (pojemność minimum 0,5 l) wymieszać razem 100 g mąki i 100g ciepłej wody. Mieszać (lub nawet zmiksować) aby nie pozostawały grudki. Jeżeli jest zdecydowanie za gęste, dodać nawet kolejne 50 g ciepłej wody. Różne typy mąki różnie reagują. Konsystencja powinna być bardzo, bardzo gęstej papki. Przykryć naczynie ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce (23-30 ˚C) na 24 godziny. Można w między czasie zamieszać.
Dzień 2
Do mieszanki dodać 50 g mąki ( tej samej) i 50 g ciepłej wody (ew. odrobinę więcej dla utrzymania gęstej konsystencji). Wymieszać, przykryć i ponownie odstawić w ciepłe miejsce na 24 h.
Dzień 3-5
Czynności powtarzać jak w Dniu 2
Piątego dnia powinniśmy otrzymać ponad 500 g gotowego zakwasu. Odłożyć do wyparzonego słoiczka około 50-100 g zakwasu i wstawić do lodówki (to będzie baza do następnego chleba!) Ja od początku robię "backup", czyli dwa słoiczki i używam ich przemiennie.
Z reszty można upiec pierwszy chleb :) polecam żytni 100%, przepis tutaj
- czas wyrastania chleba zależy od dojrzałości zakwasu. Przy pierwszym chlebie żytnim może zająć 6 i więcej godzin. Przy dojrzałym zakwasie około1,5 godziny
- dodatek odrobiny mąki pszennej do chleba żytniego skraca czas jego wyrastania
- w trakcie robienia zakwasu używamy tej samej mąki
- przy każdym kolejnym chlebie należy pamiętać aby odłożyć ponownie 50-100 g zaczynu do lodówki jako bazę do kolejnego chleba, a najlepiej dwa, na wypadek popsucia jednego.
- do pieczenia chleba używamy mąki o wysokim typie, minimum 700. Mąki pszenne, żytnie, pełnoziarniste, orkiszowe,.. o różnej grubości mielenia
- czasem do zrobienia zaczynu trzeba dodać więcej wody nawet 1:1,5, w zależności od typu mąki
- zaczyn (zakwas) ma mało przyjemny zapach, kwaskowaty, podobny do zwykłych drożdży
- zakwaszanie mąki sprawia, że mąka żytnia jest łatwiej przyswajalna przez nasz układ pokarmowy
- jeżeli rzadko wypiekasz chleb, należy nieużywany zakwas "dokarmić" po około 5-6 dniach; w tym celu należy wyjąć z lodówki, po ok. 30 min dodać 1 łyżkę mąki i o1-2 łyżki ciepłej wody, dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę, po czym zakręcić i wstawić ponownie do lodówki.
- więcej o chlebie tutaj
sobota, 16 stycznia 2010
o chlebie...
Chleb ten powszedni i wyszukany…
jeden z podstawowych składników codziennej diety człowieka od co najmniej 11 tysięcy lat.
W dobie rozwoju technologii, cywilizacji, gospodarki, pośpiechu, pędu, stresującego życia,…
co raz rzadziej mamy czas na wnikliwe sprawdzenie tego co tak naprawdę jemy.
Sama, niejednokrotnie kupowałam chleb razowy na zakwasie, sądząc, że kupuję zdrowy chleb dla mojej rodziny, bez żadnych spulchniaczy, węglanu sodu i innych czarów.
Rozczarowałam się gdy odkryłam, że w składzie mojego ulubionego chleba na zakwasie, oprócz zakwasu dodane są również drożdże piekarnicze, czasem inne spulchniacze.
Nawet chleb „bio” zawiera dodatkowo drożdże!, gdyż jest to znaczna oszczędność czasu produkcji. A czas to pieniądz. Natomiast nadmierne spożywanie drożdży jest przyczyną zwiększonej zachorowalności na drożdżycę i znacznie obniża walory zdrowotne chleba.
Warto pamiętać, że mąka razowa oraz żytnia jest trudno przyswajalna przez nasz układ pokarmowy. Dopiero proces zakwaszania takiej mąki (przy przygotowywaniu naturalnego zakwasu) sprawia, że chleb na mące razowej i żytniej jest łatwiej trawiony i zawiera więcej przyswajalnych witamin i minerałów. Jeżeli decydujemy się już na chleb na drożdżach, lepiej wybrać biały chleb na mące pszennej.
Przy okazji świąt postanowiłam zrobić rodzince przyjemność i odkryć na nowo smak prawdziwego, tradycyjnego, zdrowego chleba bez drożdży! Nie jakiś tam z paczki (mieszanki dla maszynistów ), ale prawdziwy chleb.
Tak się zaczęła historia zdrowego chleba w naszym domu…
o walorach smakowych warto się przekonać osobiście, uprzedzam, że szybko uzależnia wszystkich domowników :)
A do upieczenia podstawowego chleba wystarczy mąka i woda
…no może dla smaku odrobina soli.. i nic więcej!
Nie jest to trudna sztuka, do opanowania, a przy dobrej organizacji, wychodzi w międzyczasie bez szczególnego wysiłku. Moje chlebki potrzebują 10 minut dziennie mojej uwagi.
Zaczynamy… od wyhodowania zakwasu żytniego
piątek, 15 stycznia 2010
Wykwintny jogurt jagodowy
Banalnie prosty w przygotowaniu o niebanalnym wyglądzie i smaku!
Połączenie tego co rzadkie przy deserach: pyszny i zdrowy.
Nie zawiera żelatyny!
Składniki na 4 porcje:
400-500 ml jogurtu naturalnego
(najlepszy jest bez cukru, bio-mild)
250 ml śmietany kremówki 30%
150-200 g jagód leśnych mrożonych (lub świeżych gdy dostępne)
1 łyżka cukru trzcinowego (do jagód)
2-3 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki soku z cytryny
Zaczynamy od jagód, które należy wcześniej rozmrozić. Odłożyć 2 łyżki do dekoracji, resztę zmiksować na gładką masę z łyżką cukru trzcinowego i sokiem z cytryny. W osobnej miseczce ubić śmietanę z cukrem pudrem. Odłożyć trochę do dekoracji (4 łyżeczki). Ubitą śmietanę delikatnie połączyć z jogurtem naturalnym bez cukru. I praktycznie wszystko mamy gotowe :)
Nakładać łyżką do pucharków, po kolei:
na dno po 1 łyżce zmiksowanych jagód, na to porcja puszystego jogurtu, delikatnie wlać porcję zmiksowanych owoców, udekorować kleksem z bitej śmietany i resztą jagód.
Można od razu zjadać lub 1 dzień przechowywać w lodówce ( u nas opcja nierealna! ;)
Pycha!
czwartek, 14 stycznia 2010
Makowe bułeczki brioche
pyszne, przepyszne!!
delikatne bułeczki drożdżowe z masą makowo-orzechową,
doskonałe z zimnym mlekiem, i na śniadanie, i na kolację,..
najpyszniejsze podane na ciepło, następnego dnia można krótko podpiekać w opiekaczu i będą nadal pyszne!
Składniki na 30 małych bułeczek:
40 g świeżych drożdży
1/2 szklanki ciepłego mleka
4 jajka (jedno białko odłożyć do smarowania bułeczek)
1/2 kg mąki pszennej
170 g masła (miękkie, ale nie rozpuszczone!)
9 łyżek cukru
szczypta soli
cukier waniliowy
Poza tym:
100 g maku suchego mielonego
50 g orzechów włoskich pokrojonych
50 g mielonych orzechów laskowych
2-3 łyżki cukru brązowego
1/2 łyżeczki cynamonu
około 1 szklanki ciepłego mleka (dla uzyskania gęstej konsystencji masy i połączenia składników)
* można użyć gotowej masy makowej, choć nigdy z tego wynalazku nie korzystałam ;)
Przygotowanie:
Drożdże pokruszyć w dużej misce, wymieszać z 1 łyżką cukru i 1 łyżką mąki, ciepłym mlekiem. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (20-30 min).
Wymieszać wyrośnięte drożdże z całymi jajkami, resztą cukru, cukrem waniliowym, szczyptą soli i mąką. Wyrabiać mikserem na niskich obrotach do uzyskania zwartego ciasta (uchwyty "śruby"). Odstawić na ok. 30 min do wyrośnięcia, przykryte ściereczką.
Następnie ponownie wyrabiać dodając miękkie (ale nie rozpuszczone!) masło. Miksować do momentu, aż ciasto będzie ładnie odchodziło od ścianek miski. Ciasto ma nieco rzadszą konsystencję od podstawowej drożdżówki.
Miskę przykryć szczelnie folią i włożyć do lodówki na całą noc (minimum jakie stosowałam to 2 godziny).
Przygotować masę makową.
Zagotować mleko z cukrem i cynamonem, dodać suchy, zmielony mak, wymieszać i odstawić na chwilę do napęcznienia. Następnie dodać posiekane orzechy, połączyć, przestudzić.
Zagotować mleko z cukrem i cynamonem, dodać suchy, zmielony mak, wymieszać i odstawić na chwilę do napęcznienia. Następnie dodać posiekane orzechy, połączyć, przestudzić.
Po wyjęciu z lodówki ciasto ponownie krótko wyrobić.
Podzielić na dwie części i rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy na duże prostokąty o grubości około 1 cm.
Nałożyć dość cienko i delikatnie masę makową, zostawiając 2 cm marginesu z szerszej strony ciasta, tam gdzie będzie łączenie.
Zwinąć ciasto w rulon jak roladę szerszą stroną i pokroić ostrym nożem na plastry o grubości około 2 cm.
Każdy plaster to jedna bułeczka. Ułożyć na blasze z pergaminem, w sporych odstępach! i zostawić do rośnięcia (ok. 20 min). Posmarować białkiem przed pieczeniem.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni i piec przez około 25 minut.
Po upieczeniu studzić na kratce, posmarować lukrem z soku z cytryny.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

